Puls Lewantu – twoje źródło wiedzy o Bliskim Wschodzie

Blog poświęcony szeroko rozumianej tematyce Bliskiego Wschodu. Polityka, gospodarka, historia, społeczeństwo.

Est. 2018

Normalizacja stosunków między Turcją a Syrią

by | Aug 29, 2022 | Bliski Wschód, Q | 0 comments

W ostatnich tygodniach tureccy politycy z obozu rządzącego coraz śmielej mówią o potrzebie normalizacji stosunków z Syrią. Zmianę kursu wobec południowego sąsiada poparł publicznie także prezydent Erdogan, stwierdzając że dialog z Syrią jest konieczny. To diametralna zmiana w tureckiej polityce zagranicznej, bo od początku wojny domowej w Syrii, Turcy naciskali na usunięcie Assada od władzy. Czy normalizacja stosunków między Syrią a Turcją jest już za rogiem?

Dawni przyjaciele

Relacje syryjsko-tureckie zawsze były ciężkie i pełne wzajemnych uprzedzeń. W latach 90. o mało nie doszło nawet do wojny między tymi dwoma krajami, gdy Turcy próbowali zmusić Hafiza Assada (ojca Baszara) do zakończenia współpracy z bojownikami Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Objęcie władzy w Syrii przez młodszego z klanu Assadów, Baszara oraz w Turcji przez Erdogana doprowadziło jednak do politycznej odwilży na linii Ankara-Damaszek. Podpisano porozumienie o wolnym handlu, prowadzono wspólne ćwiczenia wojskowe, a Syria bardzo zaangażowała się w pomoc Turkom w walce przeciw kurdyjskim bojówkom PKK.

Baszar Assad został pierwszym prezydentem Syrii w historii, który odwiedził Turcję. Assad i Erdogan byli nie tylko politycznymi partnerami, ale być może nawet kimś więcej – przyjaciółmi. W jednym roku, Assad wraz z żoną poleciał do Turcji, gdzie – w towarzystwie państwa Erdogan – spędził wakacje.

Ówczesny premier Erdogan i prezydent Assad z żonami

Syryjscy i tureccy dyplomaci przed 2011 r. określali relacje między Ankarą a Damaszkiem mianem wzoru dla relacji Turcji z całym światem arabskim.

Jednak wybuch protestów arabskiej wiosny i syryjskiej wojny domowej, doprowadził do zmiany o 180 stopni w tureckiej polityce zagranicznej. Turcja jednoznacznie opowiedziała się po stronie opozycji i zbrojnej rebelii. Turecka broń zaczęła szerokim strumieniem płynąć do syryjskich rebeliantów. Turecki wywiad był pewien, że upadek Assada to tylko kwestia czasu, a wsparcie dla rebeliantów umożliwi stworzenie, przyjaznego Turcji, sunnickiego rządu w Damaszku.

Turcy się jednak przeliczyli. Assad szybko uzyskał wsparcie Irańczyków i powiązanego z nimi Hezbollahu. Do Syrii zaczęła trafiać irańska broń, instruktorzy z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, szyiccy „ochotnicy” z Libanu, Iraku, czy nawet Afganistanu. W 2015 r. po stronie Assada interweniowali natomiast Rosjanie, co całkowicie zablokowało tureckie plany odsunięcia Assada od władzy.

Banery w Allepo, od lewej: prezydent Putin, prezydent Assad, najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei oraz sekretarz generalny Hezbollahu Hassan Nasrallah

Klęska Turcji

Turecka polityka wobec syryjskiej rebelii zakończyła się całkowitym fiaskiem. Assad nadal jest u władzy, a w północnej Syrii działa kurdyjskie quasi-państwo pod amerykańskim protektoratem. Turkom nie udało się nawet stworzyć ok. 30 kilometrowej strefy buforowej wzdłuż północnej granicy Syrii.

Już od zeszłego roku w Turcji słychać głosy, że Ankara musi w końcu zaakceptować obecną sytuację i wypracować jakiś kompromis z Assadem. Dlaczego jednak właśnie teraz tureccy politycy zaczęli publicznie mówić o potrzebie dogadania się z Syryjczykami?

Obecna sytuacja w Syrii. Tereny pod kontrolą Turków zaznaczono na zielono i biało (seledynowy kolor na południu, przy granicy z Jordanią i Irakiem to tereny pod kontrolą USA), na czerwono zaznaczono tereny pod kontrolą Assada, na żółto pod kontrolą zdominowanego przez Kurdów SDF-u, a na pomarańczowo tereny pod wspólną kontrolą Assada i SDF

Nowe szaty sułtana

Powodów zmiany tureckiej polityki wobec Assada jest kilka. Przede wszystkim w przyszłym roku w Turcji mają się odbyć wybory parlamentarne i prezydenckie. W związku ze złą sytuacją gospodarczą kraju (inflacja wynosi ponad 80%), poparcie dla Erdogana i jego partii AKP konsekwentnie spada. Jednym z czynników destabilizujących turecką gospodarkę jest ok. 3,7 mln syryjskich uchodźców przebywających w Turcji. Aż 81% Turków chce, aby uchodźcy wrócili do Syrii. Część sondaży sugeruje także, że Turcy bezpośrednio wiążą problem syryjskich uchodźców z wyższymi kosztami życia w Turcji oraz wzrostem przestępczości.

Erdogan zdaje się uważać, że osiągając kompromis z Assadem mógłby „pozbyć się” 3,7 mln syryjskich uchodźców i w ten sposób podreperować swoje sondaże wyborcze.

Tureckie problemy gospodarcze zmusiły ekipę Erdogana do poszukiwania kompromisu nie tylko z Assadem. W ostatnich miesiącach nastąpiła wyraźna odwilż w tureckiej polityce zagranicznej, która stała się dużo mniej agresywna niż w latach 2015-2020. Turcja dokonała normalizacji stosunków m.in. z Egiptem, Izraelem, Arabią Saudyjską czy Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Duże znaczenie ma także tocząca się wojna na Ukrainie. Rosja, która – obok Iranu – jest głównym sojusznikiem Assada, jest zajęta sprawami na starym kontynencie. Turcy mogą sądzić, że w takiej sytuacji dysponują większymi środkami nacisku i będą w stanie wypracować samodzielnie lepszy układ z Assadem – niż w przypadku rosyjskiego pośrednictwa.

Czego chce Assad? Czego chce Erdogan?

Kwestia normalizacji stosunków syryjsko-tureckich jest bardzo problematyczna. Baszar Assad jest bardzo upartym politykiem, który często gra va banque. Dlatego moim zdaniem Damaszek będzie naciskał na całkowite wycofanie wojsk tureckich z Syrii. Dodatkowo Assad będzie chciał, aby jego wojska weszły na tereny, które obecnie znajdują się pod kontrolą rebeliantów. Dla Turków takie warunki będą ciężkie do przyjęcia, bo przez lata Erdogan przedstawiał tureckich żołnierzy jako ostatnią „zaporę”, chroniącą Syryjczyków przed „krwiożerczym Assadem”. Wycofanie wojsk z Syrii i „wpuszczenie” do północnej Syrii Assada, oznaczałoby także przyznanie się Turków do klęski ich operacji wojskowych na terenie Syrii.

Warunki, które Turcy postawią Assadowi będą jednak prawdopodobnie równie trudne do przyjęcia. Ankara z pewnością będzie naciskała, aby część polityków opozycji została włączona w syryjskie struktury władzy – na terenie Turcji nadal działa opozycyjny Syryjski Rząd Tymczasowy. Ankara będzie pewnie także chciała wymusić na Assadzie gwarancje co do wspólnej walki z Kurdami, którzy na północy kraju utworzyli swoje własne quasi-państwo. Mimo braku sympatii Assada do Kurdów, jakiekolwiek działania Damaszku wobec Kurdów są niemożliwe, bo dysponują oni wsparciem Amerykanów.

Pewnym języczkiem u wagi jest postawa Irańczyków, którzy nie zajęli oficjalnego stanowiska w sprawie normalizacji stosunków na linii Turcja-Syria. Nie można wykluczyć, że Irańczycy będą próbowali wykorzystać sytuację do realizacji własnych celów i wymóc na Turkach ustępstwa na Kaukazie czy w sprawach gospodarczych.

Syryjska układanka jest bardzo skomplikowana. Mnogość graczy i odmienność interesów utrudnia jakiekolwiek rozmowy. Wydaje się jednak, że naprawa relacji między Syrią a Turcją to już tylko kwestia czasu. Nawet jeśli nie uda się od razu osiągnąć pełnej normalizacji stosunków (powrót ambasadorów itp.), to Damaszek i Ankara pewnie szybko wypracują jakieś wstępne porozumienie, które w kolejnych miesiącach będzie obudowywane kolejnymi punktami, aż do pełnej normalizacji.

Więcej o normalizacji na linii Syria-Turcja będę opowiadał dzisiaj o 23:15 na antenie TVP World, w programie “Middle East Observer”. 😉

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Doceniasz moją pracę? Możesz postawić mi wirtualną kawę, klikając w przycisk obok.

TOMASZ RYDELEK

Autor, założyciel Pulsu Lewantu

Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Tomasz Rydelek

Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Archiwum

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Doceniasz moją pracę? Możesz postawić mi wirtualną kawę, klikając w przycisk obok.