Puls Lewantu – twoje źródło wiedzy o Bliskim Wschodzie

Blog poświęcony szeroko rozumianej tematyce Bliskiego Wschodu. Polityka, gospodarka, historia, społeczeństwo.

Est. 2018

Joe Biden o sytuacji w Afganistanie

by | Aug 16, 2021 | Afganistan i 40 lat wojny, Depesza z Bejrutu | 0 comments

Prezydent Joe Biden przerwał swój urlop, który spędzał w Camp David i wrócił do Waszyngtonu, gdzie wygłosił specjalne przemówienie odnośnie sytuacji w Afganistanie. Poniżej kilka cytatów.

Udaliśmy się do Afganistanu prawie 20 lat temu, z jasno określonymi celami. Dopaść tych, którzy zakatowali na 11 września 2001 r. oraz, aby upewnić się że Al Kaida nie będzie mogła dalej używać Afganistanu jako bazy, z której znowu będzie mogła nas zaatakować. Zrobiliśmy to.

Naszą misją w Afganistanie nie była budowa narodu. Naszym celem nigdy nie było tworzenie jednolitej, scentralizowanej demokracji.

Przez lata byłem zdania, że nasza misja w Afganistanie powinna skupiać się na walce z terroryzmem a nie partyzantką [Talibanu] czy budowaniu narodu.

Kiedy objąłem władzę [prezydenta], odziedziczyłem umowę, która wynegocjował prezydent Trump.

Miałem wybór: wypełnić tę umowę albo prowadzić nadal walkę z Talibanem, (…) doprowadzić do eskalacji konfliktu, wysłać do walki w Afganistanie kolejne tysiące amerykańskich żołnierzy i rozpocząć trzecią dekadę tego konfliktu.

To [upadek Kabulu] wydarzyło się szybciej niż przewidywaliśmy. (…) Przywódcy polityczni Afganistanu poddali się i uciekli z kraju. Armia afgańska rozpadła się, często bez walki.

Amerykańskie wojska nie mogą i nie powinny walczyć w wojnie i umierać w wojnie, w której afgańskie wojska nie chcą walczyć.

Daliśmy im [Afgańczykom] każdą możliwą szansę, aby sami zdecydowali o swojej przyszłości. Nie mogliśmy im jednak dostarczyć woli do walki o tę przyszłość.

Nie ma szansy na to, że jeden rok, pięć lat, czy dwadzieścia lat dłuższego pobytu sił USA [w Afganistanie] zrobiłoby jakąkolwiek różnicę.

Ciężko się tego słucha. Amerykański wywiad dobrze wiedział do czego zmierza pośpieszne wycofanie USA z Afganistanu. Jeszcze w czerwcu w amerykańskich mediach pojawiły się przecieki, że amerykański wywiad ocenia, że Kabul może upaść w ciągu sześciu miesięcy. Oczywiście mylili się z terminem, jednak trafnie ocenili, że rząd w Kabulu nie ma szans na przetrwanie. Mimo takich danych wywiadowczych, Biały Dom postanowił nadal kontynuować odwrót z Afganistanu.

I to mimo faktu, że w ostatnich latach amerykańska obecność w tym kraju miała bardzo ograniczony charakter. Gdy prezydent Trump obejmował władzę, w Afganistanie przebywało ok. 8.000 amerykańskich żołnierzy. W latach 2015-2020, w Afganistanie ginęło mniej niż 20 amerykańskich żołnierzy rocznie – z wyjątkiem 2015 i 2019 r. (po 22 zabitych). Koszty jakie pociągała za sobą obecność tych wojsk w Afganistanie też były dużo mniejsze niż w czasach tzw. surge (52 mld dolarów vs 107 mld dolarów).

Największy koszt jaki od 2015 r. niosła za sobą wojna w Afganistanie dla kolejnych prezydentów USA to koszt wizerunkowy, koszt nazywania tej wojny przez media wieczną wojną.

Biden nie miał wyboru między kontynuowaniem wycofywania oddziałów z Afganistanu a wysyłaniem kolejnych tysięcy wojsk do tego kraju. Mógł posłuchać rad wojskowych z CENTCOM-u i optować za małym kontyngentem wojskowym, który kontynuował by szkolenie afgańskiej armii, zbierał dane wywiadowcze i prowadził naloty na pozycje Talibanu – taka strategia działała, pokazały to walki o Laszkargah wiosną, gdy amerykańskie lotnictwo, po intensywnych bombardowaniach, całkowicie rozbiło siły Talibów próbujące otoczyć miasto.

Teraz Afganistan stoi otworem dla Al Kaidy i nowej Wielkiej Gry, w którą tym razem będą grali już nie tylko Brytyjczycy i Rosjanie, ale także Amerykanie, Irańczycy, Pakistańczycy, Hindusi i Chińczycy.

Dołącz do Patronów bloga!

Dołącz do grona Patronów bloga i uzyskaj dostęp Strefy dla Patronów. W każdy weekend na biurkach moich Patronów pojawia się przegląd prasy, czyli podsumowanie najważniejszych wydarzeń na Bliskim Wschodzie w minionym tygodniu. Patroni otrzymują także wczesny dostęp do wszystkich treści przeze mnie tworzonych. Na Facebooku istnieje specjalna grupa dyskusyjna dla Patronów Pulsu Lewantu, gdzie wstawiam zakulisowe materiały oraz organizuję tzw. “Wolne Czwartki” (Q&A).

TOMASZ RYDELEK

TOMASZ RYDELEK

Autor, założyciel Pulsu Lewantu

Absolwent prawa na WPiA Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Tomasz Rydelek

Absolwent prawa na WPiA Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Archiwum

Dołącz do ummy (arab. wspólnota) budującej Puls Lewantu i zyskaj dostęp do wielu korzyści: zamknięta grupa na FB, cotygodniowe przeglądy prasy, sesje Q&A, wczesny dostęp do artykułów i wiele więcej. Szczegóły w linku poniżej.