Puls Lewantu – twoje źródło wiedzy o Bliskim Wschodzie

Blog poświęcony szeroko rozumianej tematyce Bliskiego Wschodu. Polityka, gospodarka, historia, społeczeństwo.

Est. 2018

Oblężenie Kut (1916)

by | Sep 7, 2020 | Historia | 0 comments

Brytyjczycy lądują w Iraku

W 1914 r. Brytyjczycy rozpoczęli swoją kampanię mezopotamską. 6 listopada pierwsze brytyjskie oddziały wylądowały na irackiej ziemi. Turcy byli całkowicie nieprzygotowani do stawienia oporu lepiej wyszkolonym i liczniejszym oddziałom brytyjskim. W ten sposób kolejne miejscowości na terenie południowego Iraku zaczęły stopniowo wpadać w brytyjskie ręce. Jeszcze przed końcem roku, 9 grudnia 1914 r., Brytyjczycy weszli do Basry.

W ten sposób Brytyjczycy osiągnęli główny cel swojej kampanii. Jaki? Zabezpieczenie irańskich pól naftowych, gdzie działała Angielsko-Perska Kompania Naftowa. Zablokowano także Turcji możliwość penetracji wybrzeży Zatoki Perskiej.

Teraz w brytyjskim dowództwie rozpoczęły się dyskusje na temat dalszych kierunków działań. Jedni opowiadali się za przejściem do defensywy, umocnieniem pozycji wokół Basry i organizacji tylko lokalnych wypadów, które wiązałyby w Mezopotamii pokaźne siły tureckie. Inni natomiast twierdzili, że ofensywę należy kontynuować, a kolejnym celem powinien być Bagdad.

Przybycie Nixona

W kwietniu 1915 r. do Basry przybył gen. John Nixon, który objął naczelne dowództwo nad kampanią mezopotamską. Nixon był zwolennikiem kontynuowania ofensywy. Z jego rozkazu wiosną 1915 r. brytyjskie oddziały ponownie rozpoczęły marsz na północ, w kierunku Bagdadu.

Początkowo Brytyjczycy odnieśli kilka pomniejszych sukcesów, w czerwcu zajmując al Amarę, a w lipcu Nasirijję. To szybko zaostrzyło apetyt Nixona i jego podkomendnych.

Nixon nie był jednak świadomy tego, że od końca 1914 r., gdy brytyjski walec wtoczył się do Basry, balans sił w Iraku uległ istotnym zmianom. Do regionu cały czas ściągały nowe tureckie oddziały, które były zdeterminowane zatrzymać brytyjski marsz. Dodatkowo Niemcy przysłali Turkom do pomocy gen. Colmara von der Goltza, który wcześniej, w latach 1883-1896 doradzał Turkom przy modernizacji ich armii. Już wkrótce Brytyjczycy mieli przekonać się jak napływ świeżych oddziałów i przybycie Goltza, zwanego przez Turków Goltzem Paszą, obróciło sytuację w Mezopotamii o 180 stopni.

Jednak póki co gen. Nixon, planujący cały czas zajęcie Bagdadu, na czoło swych sił wysunął 6. Dywizję gen. gen. Charlesa Townshendowa – karierowicza, lecz jednocześnie bardzo doświadczonego oficera, który odniósł już w Mezopotamii kilka zwycięstw.

Marsz na Bagdad

W październiku gen. Townshend, dysponujący ok. 11 tysiącami żołnierzy, rozpoczął marsza w kierunku Bagdadu. Początkowo marsz przebiegał gładko, jednak 22 października Brytyjczycy natknęli się na silnie ufortyfikowane pozycje tureckie pod Ktezyfonem, zaledwie 26 kilometrów od Bagdadu. Tureckie pozycje obsadzone były przez ok. 20 tysięcy obrońców, którymi dowodził Nureddin Pasza, zwany także Brodatym Paszą – swój przydomek zawdzięczał temu, że jako nieliczny z tureckich oficerów nosił brodę (*przydomek ten nadano mu prawdopodobnie dopiero podczas wojny o niepodległość Turcji).

Mimo to, gen. Townshend wydał rozkaz do ataku. Przez kolejne 3 dni trwały jedne z najcięższych walk, jakie Brytyjczycy widzieli do tej pory w Mezopotamii. Mimo lokalnych sukcesów, Brytyjczykom nie udało się ostatecznie przebić przez tureckie fortyfikacje i zostali zmuszeni do odwrotu. Straty obu stron były ogromne. Brytyjczycy stracili ok. 4.600 żołnierzy, a Turcy od 6.200 do nawet 9.000.

Obie strony były wycieńczone i rozpoczęły odwrót – gen. Townshend w kierunku Basry, a Nureddin Pasza Bagdadu. Wkrótce jednak Turcy, zdawszy sobie sprawę z rozmiarów strat Brytyjczyków, postanowili zorganizować pościg za wycofującym się przeciwnikiem. Plan był prosty, należało przechwycić oddziały gen. Townshenda, zanim uda im się wycofać w rejon koncentracji pozostałych wojsk brytyjskich i całkowicie je zniszczyć. Takie zwycięstwo znacznie osłabiłoby brytyjskie siły w Mezopotamii i być może pozwoliłoby nawet na odbicie Basry.

Gen. Townshend, świadomy tureckiego pościgu, postanowił okopać się w miejscowości Kut, położonej tuż nad Tygrysem. Co prawda był to dogodny teren do obrony, lecz część oficerów kwestionowała rozkaz generała, wskazując że zamiast się okopywać powinni kontynuować marsz w kierunku Basry – zwłaszcza, że mieli nad Turkami przewagę ok. 6 dni. Gen. Townshend nie posłuchał jednak swoich podkomendnych i nie zmienił swojej decyzji. Kut miało stać się twierdzą, w której 6. Dywizja wytrzymałaby do czasu nadejścia posiłków od gen. Nixona z Basry.

Rozkaz gen. Townshenda jest przedmiotem debat aż po dzisiejszy dzień. Część historyków twierdzi, że generał sprawy polityczne przełożył nad zasady sztuki wojennej. Według nich celowo kazał on okopać się w Kut, aby następnie stoczyć tutaj bohaterską obronę przeciwko przeważającym siłom tureckim, która pokazałaby go jako bohatera kampanii mezopotamskiej. Karierowiczowskie podejście Townshedna do wojny nie było czymś nowym. Już wcześniej dawał wyraźne znaki, ze zależy mu na sławie np. po zdobyciu Amary wysłał do brytyjskiej prasy wiadomość, że dzięki podstępowi udało mu się opanować miasteczko tylko z garstką 25 żołnierzy, co nie było prawdą.

Sam gen. Townshend bronił jednak swojej decyzji, twierdząc że gdyby wycofał się do Basry, to wojska Nureddina Paszy podążyłyby za nim także tam, co mogłoby skończyć się katastrofalnie dla całej kampanii, gdyż wojska w rejonie Basry miały być rzekomo nieprzygotowane do obrony.

Pomijając jednak już te dyskusje, należy przyznać że Townshend przygotował się obrony Kut idealnie. Wybrał świetne pozycje obronne, tuż nad Tygrysem, ograniczające manewry przeciwnika i niwelujące jego przewagę liczebną – trzeba bowiem pamiętać, że w momencie okopywania się w Kut, Townshend miał już pod swoim dowództwem zaledwie 6 tysięcy ludzi. Dodatkowo przed przybyciem Turków zniszczył wszystkie mosty w okolicy, co dodatkowo utrudniło Turkom wstępne operacje przeciwko brytyjskim siłom w Kut.

W dniu 7 grudnia 1915 r. rozpoczęło się oblężenie Kut. Ok. 20.000 tysięcy wojsk Nureddina Paszy, dysponującego radą gen. Goltza, przystąpiło do szturmowania miasta, lecz bez powodzenia. Za radą Goltza rozpoczęto wznoszenie umocnień, które miały zostać wykorzystane na wypadek gdyby Brytyjczycy postanowili przyjść Townshendowi z pomocą.

Gen. Aylmer rusza z pomocą

Tymczasem w Basrze wybuchła panika, po części z “przekłamań” gen. Townshenda. Otóż w swoich raportach do Basry, Townshend zaniżył liczbę zapasów którymi dysponowały jego oddziały. Obrońcy Kut posiadali zaopatrzenie jeszcze na 60 dni, lecz depesze Townshenda sprawiały wrażenie, jakby już na początku oblężenia Brytyjczykom zaczynało brakować zapasów.

W ten sytuacji gen. Nixon powierzył gen. Aylmerowi zorganizowanie odsieczy. Pod dowództwo Aylmera oddano ponad 20.000 żołnierzy, co było wystarczającą siłą, aby – przy koordynacji z Townshedem – doprowadzić do przełamania oblężenia. Teoretycznie, bo w praktyce operacja odblokowania Kut była źle zorganizowana – ze względu na raporty gen. Townshenda o małych zasobach, którymi dysponowali obrońcy miasteczka. Odsieczy brakowało nowoczesnego uzbrojenia, artylerii, a także oficerów, którzy zapanowaliby nad tak liczną jednostką.Tym samym grupa gen. Aylmera, która w styczniu 1916 r. wyruszyła na pomoc oblężonym, była grupą zorganizowaną ad hoc z improwizowanym planem działania.

Siły Aylmera szybko zdały sobie sprawę, że nie będzie to łatwy marsz. Niemal na każdym kroku Brytyjczycy naddzierali się na silnie umocnione pozycje tureckie spowalniające ich marsz (patrz mapa wyżej). Mimo wygrania kilku bitew przez siły gen. Aylmera, sytuacja była bardzo zła. Turecki opór nie ustawał, brytyjskie linie zaopatrzeniowe były rozciągnięte, a ze względu na gorący klimat i brak odpowiednich środków medycznych, nawet najmniejsze rany mogły zakończyć się śmiercią. Wszystko to sprawiało, że postępy wojsk idących z odsieczą były bardzo powolne, a koszty ludzkie ogromne.

Ostatecznie w marcu 1916 r., w bitwie pod Dujailą, pochód wojsk gen. Aylmera został zatrzymany, Brytyjczycy stracili 4.000 ludzi, a sam generał odwołany ze swojego stanowiska. Zastąpił go gen. Gorringe, który nie był już jednak w stanie zmienić sytuacji – w tym czasie siły oblegające Kut zostały wzmocnione przez Khalila Paszę, który sprowadził ze sobą ok. 20-30.000 żołnierzy i przejął dowództwo nad oblężeniem.

Sytuację próbowało zmienić jeszcze brytyjskie lotnictwo i wywiad. RAF zaczął dostarczać do Kut zaopatrzenie drogą powietrzną – pierwszy przypadek w historii. W kwietniu natomiast do Mezopotamii przybył Lawrence z Arabii, który próbował przekupić Turków, żeby za 2 miliony funtów pozwolili na odwrót oblężonych w Kut – jednak bezskutecznie.

Ostatecznie gen. Townshend poddał Kut 29 kwietnia 1916 r. Podczas całej niefortunnej ofensywy na Bagdad Brytyjczycy stracili ok. 45.000 żołnierzy, z czego ok. 13.000 żołnierzy dostało się do niewoli. Spośród 30.000 brytyjskich strat, aż 18.000 żołnierzy poległo idąc na odsiecz Kut.

Oblężenie Kut było jedną z największych porażek w historii brytyjskiej armii i doprowadziło do “trzęsienia ziemi” w brytyjskim dowództwie. Gen. Nixon został odwołany ze swojego stanowiska i zastąpił go gen. Maude, który na kilka miesięcy zaniechał jakichkolwiek działań ofensywnych i skupił się na szkoleniu swoich żołnierzy. W 1917 r., Brytyjczycy zrewanżowali się Turkom, zajmując 11 marca 1917 r. Bagdad.

Oblężenie Kut było związane także z ogromną ofiarą krwi żołnierzy z Indii, którzy stanowili ok. 2/3 wojsk uwięzionych w miasteczku.

Dołącz do Patronów bloga!

Dołącz do grona Patronów bloga i uzyskaj dostęp Strefy dla Patronów. W każdy weekend na biurkach moich Patronów pojawia się przegląd prasy, czyli podsumowanie najważniejszych wydarzeń na Bliskim Wschodzie w minionym tygodniu. Patroni otrzymują także wczesny dostęp do wszystkich treści przeze mnie tworzonych. Na Facebooku istnieje specjalna grupa dyskusyjna dla Patronów Pulsu Lewantu, gdzie wstawiam zakulisowe materiały oraz organizuję tzw. “Wolne Czwartki”.

TOMASZ RYDELEK

TOMASZ RYDELEK

Autor, założyciel Pulsu Lewantu

Absolwent prawa na WPiA Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Tomasz Rydelek

Absolwent prawa na WPiA Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Archiwum

error: Nie tym razem, Michale! Ta zawartość jest chroniona!