Puls Lewantu – twoje źródło wiedzy o Bliskim Wschodzie

Blog poświęcony szeroko rozumianej tematyce Bliskiego Wschodu. Polityka, gospodarka, historia, społeczeństwo.

Est. 2018

120 dni wojny. Rosjanie przełamują front pod Lisiczańskiem

by | Jun 23, 2022 | Puls Zagranicy, Q | 0 comments

W ciągu ostatnich 2 dni Rosjanie dokonali bardzo istotnych postępów na południe od Lisiczańska. Nacierając z Biłohoriwki od zachodu i Toszkiwki od wschodu (mapa niżej) wzięli ukraińskich obrońców miasteczek Zołote i Hirśk w kleszcze.

Rosjanie przełamani ukraińskie linie obronne i ostatecznie wczoraj (22 czerwca) zamknęli wspomniane 2 miasteczka w okrążeniu. Źródła pro-rosyjskie twierdzą, że na terenie Zołotego i Hirśka broni się jeszcze ok. 500-1.000 Ukraińców. Źródła pro-ukraińskie twierdzą natomiast, że ukraińska armia przeprowadziła zorganizowany odwrót i nie dała się zamknąć w okrążeniu. Kilka najbliższych dni pokaże kto ma rację.

Otoczenie Zołotego i Hirśka nie jest jednak tak dotkliwą stratą jak przejęcie przez Rosjan wioski Loskutiwki i okolicznych wzgórz (położnych na południe od Lisiczańska). Już kilka razy pisałem o strategicznym znaczeniu Loskutiwki (m.in. w tekście na 100 dni wojny).

Dla przypomnienia – Loskutiwskie wzgórza położone są ok. 40 m nad Lisiczańskiem. Stanowią bardzo dobry punkt obserwacyjny, z którego Rosjanie mogą obserwować drogi prowadzące do Lisiczańska, a także kierować ostrzałem artyleryjskim miasta.

Zdobycie wzgórz Loskutiwki oznacza zniwelowanie przewagi terenu, którą do niedawna jeszcze dysponowali Ukraińcy – Lisiczańsk góruje nad położonym po drugiej stronie Dońca Siewierodonieckiem.

Obecnie niektóre rosyjskie oddziały dotarły już do Białej Góry położonej zaledwie ok. 1,5 km od Lisiczańska. Jednocześnie Rosjanie nacierają także na rafinerię lisiczanską, od której dzieli ich obecnie już tylko 5,5 km. Jeśli rafinera wpadnie w ręce Rosjan – wszystkie drogi prowadzące do Lisiczańska zostaną zablokowane.

Sytuacja na południe od Lisiczańska. Numerami oznaczono Loskutiwkę (1), Białą Górę (2) i rafinerię lisiczańską (3). Pomarańczowe kreski to drogi prowadzące do Lisiczańska.

Rafineria lisiczańska jest ostatnim punktem oporu, gdzie Ukraińcy mogą próbować zatrzymać Rosjan. Okoliczne wzgórza premiują obrońców. Jednak brak zwartej zabudowy i otwarty teren sprawia, że działania ukraińskie w okolicy rafinerii będą najprawdopodobniej ograniczały się tylko do działań spowalniających.

W kolejnych dniach rosyjska szpica uderzeniowa zostanie skierowana najprawdopodobniej właśnie w kierunku rafinerii. Jej upadek będzie oznaczał rozpoczęcie bitwy o Lisiczańsk.

Od mojego ostatniego podsumowanie sytuacji na Ukrainie (ok. 2 tygodni temu) wyklarowała się nieco sytuacja w Siewierodoniecku. Tereny, które Rosjanie utracili w wyniku ukraińskiej kontrofensywy zostały już odbite. Rosjanie weszli także na teren dzielnicy przemysłowej miasta. Mosty nad Dońcem, łączące Siewierodonieck z Lisiczańskiem zostały zniszczone.

Okazało się także, że Ukraińcy oprócz Siewierodoniecka kontrolują na drugim brzegu Dońca także dwa miasteczka położone na wschód od Siewierodoniecka – Boriwskie i Woronowe.

Sytuacja w Siewierodoniecku, widoczne także miasteczka Boriwskie i Woronowe

W walkach o Siewierodonieck intensywnie używani są ochotnicy z Legionu Międzynarodowego, którzy walczą po stronie Ukrainy. W swoich relacjach chwalą oni odwagę Ukraińców, ale opisują też walki o miasto jako bardzo chaotyczne. Szczególnie problematyczne wydajają się problemy w komunikacji radiowej – w ostatnich dniach w Siewierodoniecku doszło do kilku incydentów „friendly fire”.

Rosjanie kontynuują ostrzeliwanie ukraińskich pozycji wokół drogi Bachmut-Lisiczańsk. Źródła pro-ukraińskie raportują o dużej koncentracji sprzętu po rosyjskiej stronie frontu. W kolejnych dniach można spodziewać się rosyjskiego ataku, którego celem będzie odepchnięcie Ukraińców od drogi.

Ukraińcy kontynuują ataki na rosyjskie zaplecze. W zeszłym tygodniu ukraińska Toczka uderzyła w skład amunicji w Krasnym Łuczu w Donbasie. Przedwczoraj natomiast dron kamikaze zaatakował rosyjską rafinerię pod Rostowem.

Komentarz: Sytuacja na południe od Lisiczańska jest krytyczna. Ostatnim punktem obrony, gdzie Ukraińcy mogą próbować zatrzymać Rosjan jest rafineria lisiczańska. Rosjan od rafinerii dzieli jednak tylko ok. 5,5 km, a w okolicy brakuje zwartej zabudowy. Zdobycie przez Rosjan rafinerii i zablokowanie wszystkich dróg prowadzących do Lisiczańska wydaje się obecnie już tylko kwestią czasu.

Bardzo ciekawe co teraz zrobią Ukraińcy. Dość rozsądnym wyjściem byłoby przeprowadzenie działań opóźniających pod Lisiczańskiem i wycofanie jak największej części załóg Siewierodoniecka i Lisiczanska. Nie wiadomo jednak czy ostatecznie o losie obrońców tych 2 miast nie zadecydują względy polityczne. Obecnie zmęczenie wojną na Zachodzie jest coraz większe, a potrzeby ukraińskiej armii – mimo zachodnich dostaw – wcale nie maleją. Ukraińcy mogą się obawiać, że poddanie Rosjanom dwóch ok. 100 tysięcznych miast może stanowić wodę na młyn opcji pro-rosyjskiej w Europie, która zacznie twierdzić że Ukraińcom brakuje woli walki i zacząć naciskać na ustępstwa terytorialne Kijowa wobec Moskwy.

Obecnie wydaje się, że mamy natomiast do czynienia nie tylko z momentem krytycznym dla bitwy o sektor Siewierodonieck-Lisiczańk, ale także całej wojny. Ukraińcy przyznają, że ponoszą coraz większe straty. Dawid Arachamia (szef partii Sługa Narodu) przyznał 16 czerwca, że codziennie od 200 do 500 Ukraińców ginie na froncie (na początku miesiąca prezydent Zełeński mówił tylko o 60-100 zabitych). Jeszcze bardziej szokujące były jednak słowa Wołodymyra Karpenki, szefa Dowództwa Logistyki Ukraińskich Sił Zbrojnych, który 17 czerwca przyznał, że Ukraina straciła do ok. 50% ciężkiego sprzętu (w tym 400 czołgów, 1.300 wozów opancerzonych i 700 sztuk artylerii), a zachodnie dostawy zaspokajają tylko ok. 10-15% bieżących ukraińskich potrzeb.

Kluczowe pytanie jakie pozostaje to czy Ukraińcy nie podkoloryzowują swoich strat, aby zmobilizować Zachód do jeszcze większych dostaw czy może faktycznie sytuacja ukraińskiej armii jest już tak zła. A jeśli tak, to czy rosyjski agresor jest też już tak samo wycieńczony?

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Doceniasz moją pracę? Możesz postawić mi wirtualną kawę, klikając w przycisk obok.

TOMASZ RYDELEK

Autor, założyciel Pulsu Lewantu

Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Tomasz Rydelek

Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego (2019). Od 2018 r. prowadzi kolumnę poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu w miesięczniku Układ Sił. W 2018 r. krótko współpracował z War History Online, jednym z największych portali zajmujących się tematyką historii wojskowości. Ostatecznie postanowił jednak poświęcić się własnym projektom, zakładając w 2018 r. bloga Puls Lewantu. Oprócz obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie interesuje się głównie historią brytyjskiego kolonializmu oraz nowożytnego Iraku.

Archiwum

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Doceniasz moją pracę? Możesz postawić mi wirtualną kawę, klikając w przycisk obok.